poniedziałek, 7 września 2015

W kolorach pór roku

- Mam coś dla pani, pani Asiu - powiedziała pewna kobieta, wchodząc do sklepu, gdy pomagałam Mamie.
Kobieta, która zawsze jest uśmiechnięta. Obładowana torbami ze wszystkich stron. Mimo, że w sklepie zaczęła robić się coraz większa kolejka, Mama poprosiła, bym zostawiła ją za ladą samą.
- A cóż to takiego? - zaśmiałam się, odbierając od niej torby i idąc z nią na magazyn.
- Pani Asiu, bo ja słyszałam, że pani się wyprowadza - odparła z uśmiechem. - Na pewno przydadzą się pani, proszę spojrzeć... 
Wyjęła z jednej z toreb duże, szklane kubki. Zwykłe, najzwyklejsze. Ale naprawdę ładne...
- ...bardzo lubiłam z nich pić kawę - kontynuowała. - Pamiętam, jak z mężem wprowadzaliśmy się na nasze pierwsze mieszkanie. Wtedy cieszyło się z każdej drobnej rzeczy, która była "nasza", a nie wszystko szło kupić. Pomyślałam o pani...
Coś mnie ścisnęło za gardło.
- Dziękuję, ale naprawdę... nie trzeba było...
- Wie pani, ja nie mam córki, a pani jest tak ciepłą osobą... jak takie słoneczko. Chciałabym, żeby miała pani ode mnie jakąś pamiątkę. O, proszę. A tutaj mam jeszcze taki ciepły, wełniany koc. Przyda się na takie chłodne dni, jak dzisiejszy... A te filiżanki może chociaż będą ozdobą, jeśli nie będzie pani z nich pić...
Po prostu ją przytuliłam.
- Pani jest kochana - powiedziałam. - Dziękuję raz jeszcze.

Porozmawiałyśmy jeszcze przez chwilę, nim wyszła. Ludzka życzliwość czasami naprawdę mnie zaskakuje. Takie drobiazgi, dane prosto z serca bywają najbardziej cenne. Obiecałam sobie, że nawet, jeśli z tych filiżanek nie będę pić, ustawię je sobie w widocznym miejscu. Lubię, kiedy przedmioty są pewnego rodzaju przypominajkami, sprawiającymi, że wracają wspomnienia o dobrych chwilach, czy życzliwych ludziach. Dlatego pisałam kiedyś już o kolekcjonowaniu książek na półkach, dlatego moja tablica korkowa jest pełna zdjęć, kartek z życzeniami, czy rysunków, dlatego mój regał jest tak zagracony różnymi pamiątkami. Uważam, że to najlepsze, co można zrobić dla ludzi, którzy okazali się dla mnie kiedyś życzliwi i sprawili, że się uśmiechnęłam. Pamiętać o nich i czasem się za nich pomodlić, tyle wystarczy.

Tymczasem trzeba było zanieść nowe "nabytki" na mieszkanie. Gdy otworzyłam drzwi i znów poczułam ten specyficzny zapach, uśmiechnęłam się. Zapach naszego mieszkania. Naszego pierwszego mieszkania.

Gdy pisałam o nim ostatni raz, jakoś na początku lipca, było jeszcze w totalnej rozsypce. Teraz jest już po remoncie. Dość spontanicznie wymyśliliśmy, że nasze mieszkanie będzie miało kolory pór roku. Łazienkę pozostawiliśmy w bieli, więc mimowolnie pozostała zimą. W sypialni zielony, spokojny kolor przypomina o wiośnie. Cytrynowa kuchnia już jest pełna słonecznego lata. A pokoik gościnny ma barwę jesieni.

I te barwy mnie tak cieszą, sprawiają, że śmieję się od ucha do ucha. Ostatnio pisałam Magdzie, że podobnie, jak Ona nie malowałam od roku. Ołówki, farby i kredki leżą na dnie szuflady z niedokończonymi rysunkami. Wczoraj patrząc na zieloną ścianę sypialni pomyślałam o wyjęciu farb i pasteli i stworzeniu paru obrazów, które przyozdobiłyby tę zieleń, sprawiając, że będzie jeszcze piękniejsza. Może czas odkurzyć sztalugę. Może czas znów przekonać się do kolorów. Może czas po prostu na nowo się przełamać. A może nawet dokończyć rysunki?

- Jak już będziemy mieli kanapę, to musisz nas odwiedzić! - powtarzałam ostatnio dość często.
Tak sobie myślałam ostatnio, że chciałabym, żeby moje mieszkanie było otwarte. W środku duży stół, na nim świeży chleb - jak było w jednej z moich ulubionych piosenek. Chciałabym, żeby to mieszkanie było otwarte dla wszystkich życzliwych ludzi. Dla tych ludzi, o których teraz przypominają mi listy schowane w pudełku, kartki przypięte na korkowej tablicy, czy pamiątki poustawiane na półkach. Dla nich zawsze znajdzie się kubek ciepłej herbaty.

Czasem, gdy patrzę na te ściany, wyobrażam sobie w nich naszą przyszłość. Nie wiem, jak długo dane będzie nam tam mieszkać. Nie wiem, jak długo będziemy mówić, że na początek wystarczy. Lecz widzę w nich naszą miłość, naszych przyjaciół, nasze radości i zmartwienia.

Przed nami jeszcze sporo wydatków i mnóstwo urządzania, które idzie zdecydowanie wolniej, niż na początku zamierzaliśmy. Chociażby w tym miesiącu po zapłaceniu czynszu wystarczy nam jedynie na lodówkę z odzysku. Lecz każda wniesiona tam nowa rzecz sprawia, że serce rośnie. Bo nasza, bo własna. Jak te pokoiki w kolorach pór roku.


87 komentarzy:

  1. Marzy mi się własne mieszkanko. Ważne by było na czym spać i co zjesc :D A reszty rzeczy dorobicie się w swoim czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się niestety, że nawet te "na czym spać i co zjeść" okazuje się dość skomplikowane. Ale o tym dopiero człowiek się przekonuje, gdy sam ma z czymś takim do czynienia ;)

      Usuń
  2. Wszyscy powinniśmy okazywać sobie taką życzliwość :) Powodzenia w urządzaniu czterech kątów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ona bardzo ułatwia życie :) Dziękuję! :)

      Usuń
  3. Kiedy przeczytałam dialog uśmiech zagościł na mojej twarzy. Takich ludzi jest już naprawdę niewielu na tym świecie. Każdy chowa tą życzliwość pod maską, a szkoda. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda... o ile byłby piękniejszy świat, gdybyśmy się częściej do siebie uśmiechali, czyż nie? ;)

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Ale teraz komu zależy na życzliwości? Teraz każdy jest dla samego siebie, tylko i wyłącznie.

      Usuń
    3. A to przykre niestety...

      Usuń
  4. Dziś tak szaro, strasznie leje, w ogóle ponuro i brr, a czytając o tej pani, aż się uśmiechnęłam szeroko, i proszę bardzo wyszło słońce:)
    Takie gromadzenie rzeczy do swojego kąta, szykowanie i meblowanie- świetne doświadczenie:) Nieważne czy szybko wolno, ważne,że to będzie Wasze mieszkanko :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Zawsze, gdy ją widzę, to się uśmiecham. Naprawdę uwielbiam takich przyjaznych ludzi :)
      Owszem i wielka radocha :) Nawet jeśli na początku nie ma gdzie tego za bardzo schować, bo jeszcze nie ma szafek. Wszystko cieszy :)

      Usuń
  5. Bo to jest Wasze pierwsze mieszkanie i dlatego tak ważne dla Was. :)
    Będzie piękne, tego jestem pewna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kiedy odłożymy na własny dom, to to też będzie wyjątkowe uczucie :)
      Dzięki Kochana, dzięki, bo czasami trzeba wierzyć za mnie ;)

      Usuń
    2. Ja za Ciebie, za Was zawsze wierzę. I trzymam kciuki najmocniej jak się da.
      Dobrze wiesz, że życzę Ci dużo, dużo szczęścia! =*

      Usuń
    3. Dziękuję Kochana :* i vice versa! :)

      Usuń
    4. Zasługujesz na szczęście, jak nikt inny! =*

      Usuń
  6. A, to te słynne filiżanki, tak?:) Może kiedyś jednak dane będzie mi się napić u ciebie z filiżanek..a jak mają tylko stać, to z kubka XD Bo wiadomo, ja i kubki..XD Ale to jak się urządzicie.
    Ja kiedyś lubiłam takie przypominajki. Kiedyś, bo jakoś...tak jak paliłam stare obrazy i wiersze przy jakimś "wielkim, nowym etapie", tak przestałam chomikować pewne rzeczy. Czasem mam ochotę, parę rzeczy zostawię na zawsze, jak kasztany zbierane jesienią czy kamyki z gór ale...może nie jestem na tyle nostalgiczna? Chociaż, bycie nostalgicznym to może dobra cecha. Ale jakoś, ja noszę w głowie, a nie z bagażem. Sama nie wiem, co to mi się porobiło parę lat temu.
    I świetny ten pomysł z porami roku;)
    A rysowanie..jeny. Sama nie mogę się za to zabrać. Kolejne blokady. Tłumaczenie zmęczeniem, tłumaczenie wszystkim po kolei...a wiadomo, że wymówki to właśnie tylko wymówki. Powody, być może, są inne. Więc nieraz wręcz trzeba się przełamać, zwłaszcza...że to jednak człowiek uwalnia. Cholernie uwalnia.
    No i o to ostatecznie chodzi, prawda? Żeby się z tego cieszyć, a nie spinać. Bo właśnie, pięknie jest...jak czynimy pewne rzeczy pięknymi.
    Dobra, wiem, że chaos dzisiaj, ale wiem, że zrozumiesz XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to te "słynne" :P Jasne, że będzie. I komu jak komu, ale Tobie bym herbaty w filiżance nie podała XD
      Bo widocznie po prostu masz bardziej pojemne serce na takie wspomnienia, o :) Ja z moim roztrzepaniem muszę mieć dużo przypominajek, więc wiesz xD A tak na poważnie, po prostu to lubię. Lubię widzieć :)
      Też mi się podoba ^^
      Cóż, ja nawet myślałam, że pierwszym portretem, który narysuję będzie Khaleesi. Tylko nie ta niedokończona - całkiem nowa :)
      Jasne, że tak :)
      I spoko, chaos dzisiaj ogarnięty, nie jest aż tak źle ^^

      Usuń
    2. Dla mnie słynne, nie czepiaj się XD No i ja myślę, zwłaszcza że widziałaś akcję z marudzeniem na małe kubki XD W ogóle chyba muszę sobie do Red kupić swój kubek, zamiast stale ten mój nosić XD
      I może to prawda, "serce pojemne jak przedwojenna wanna". A może nie chcę mimo wszystko przez przypominajki popaść w nadmierny sentymentalizm? Tak sobie wczoraj o tym pomyślałam. Bo to stale coś, stale wyciąga a...trzeba myśleć o nowym i wspominać czasem:) Taki ot, mój pomysł XD
      I czemu nie:) W sumie, trochę odczarujesz, co?:)
      To dobrze XD

      Usuń
    3. Dobra, już się nie czepiam xD Oj tak, widziałam :D W sumie daleko nie masz :P
      Dokładnie :) Chociaż wiesz, ja w sobie ten sentymentalizm lubię. Nawet, jeśli czasem boli. Ale to też trochę od charakteru zalezy ;)
      Otóż to :)

      Usuń
  7. Nie ukrywam, że mnie także taki przejaw życzliwości pozytywnie zaskoczył. Oby było więcej takich ludzi, którzy nie czekają na rewanż.
    Fajnie tak urządzać mieszkanko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ja sobie w dodatku myślę, że i od siebie więcej takiej zyczliwości powinniśmy dawać - świat byłby lepszy :)

      Usuń
    2. I na pewno przyjemniejszy:)
      Pomimo tego, że cieszę się z życia w Polsce to jednak 'polskość' jako cecha jest frustrująca. Głównie mam na myśli popularne wady społeczne.

      Usuń
    3. Owszem :)
      czyli tak zwaną "cebulandię"...

      Usuń
  8. Miły gest, takie chwile naprawdę cieszą :)
    Gratuluję pozytywnych zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś tak ciepłą osobą, że inni to natychmiast zauważają, widzisz? Ludzie do Ciebie lgną, więc to mieszkanko na pewno będzie wymarzoną przytulną przystanią :) Już to czuję. Gdyby nie odległość, wpadałabym na herbatkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* I tak Cię tu do mnie ściągnę, już o to się nie martw ^^

      Usuń
    2. Właśnie, właśnie... Miałaś do Krakowa przyjechać i co? :>

      Usuń
    3. Kiepsko z kaską na tę chwilę :( po ślubie będziemy nadrabiać :D

      Usuń
  10. zazdroszczę Wam tego własnego gniazdka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej pamiętaj, że zaproszenie wciąż aktualne - jak tylko będzie ogarnięte :)

      Usuń
    2. pamiętam, z tym że pojawiła się u mnie nowa kłoda pod nogami ...

      Usuń
  11. przez moment poczułam się tak jakbym była w tym mieszkaniu, gdzie każdy pokój przedstawia inną porę roku :) niech wam się mieszka dobrze. może i ja.. niedługo... będę miała swój własny kąt? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, dziękuję :) I życzę, żeby tak właśnie było :)

      Usuń
  12. A jak atmosfera waszych czterech pór roku? :) Czy czarne chmury już się stamtąd wyniosły? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie świeci słońce :) Chociaż przydałby się taki poranek, o którym dzisiaj wspominałaś o siebie XD

      Usuń
    2. Weekend się zbliża ;p Pomału ale coraz bardziej :D

      Usuń
    3. I już prawie po weekendzie :<

      Usuń
  13. Kkkuurdeee! Aż mi łezki popłynęły jak czytałam o tej starszej Pani! Cóż za ciepła osoba z Niej i jaki miły gest.. Piłabym kawę codziennie z tych szklanek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie była starsza pani :) Bardziej w "maminym" wieku :) Ale fakt faktem, wspaniały człowiek i przemiły gest. I taki też mam zamiar :)

      Usuń
    2. Ops, no to trochu Ją postarzyłam. Ale faktu to nie zmienia, że takie niespodzianki są tymi wyjątkowymi :)

      Usuń
    3. W sumie skąd mogłaś wiedzieć ^^ Jasne :)

      Usuń
  14. A jak tam z pralką? :D Świetnie, że nie musicie się spieszyć. Że jakby co, to macie gdzie wrócić. I fajny ten motyw z porami roku. Hahahah ale mi się skojarzyło, zapach Waszego domu... Kamińska myśli: a u nas ostatnio waliło na wejściu butami. (już nie, już wywietrzone!xD)
    Ale najbardziej poruszyła mnie ta pani. Kurczę, mało co takich ludzi można spotkać, ale jaką dobrą osobą musisz być Ty, że inni patrzą na Ciebie w tak życzliwy sposób. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pralkę załatwiła teściowa, to jest "super" :P Hahaha xD u nas butami nie wali (jeszcze xD), ale jest taki charakterystyczny zapach tam :P
      Dokładnie :) czy dobrą... to nie wiem. Może po prostu pozytywnie nastawiona do innych ;)

      Usuń
    2. "charakterystyczny zapach", przyznaj że wali i tyle XD

      Usuń
  15. Oj jak miło :) Myślę, że Wasze mieszkanko będzie pełne ciepła nawet w najchłodniejsze dni :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Asik, to bardzo miły gest tej Pani. Poważnie! Jednak z drugiej strony bardzo rzadko gest w tych czasach, dlatego dobrze, że Ty to doceniłaś!

    (http://delikatnamateria.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna kobieta,aż mi się ciepło na serduchu zrobiło podczas czytania waszego dialogu :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. sama się wzruszyłam... mały gest a jak wiele znaczy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny gest :) i już widzę Wasze mieszkanko oczami wyobraźni :) a balkon będzie? ogródek? jakieś kwiatki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :( Póki co kamienica i mury, mury, mury... ale za to będę miała dużo kwiatów w domu ;D

      Usuń
  20. jeju ale świetny dar od serca dla serca można rzec:) kubki na pewno się przydadzą i będą uśmiech wywoływały podczas picia w nich trunków herbacianych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) I nie tylko herbacianych :) jestem straszną kawiarą :P

      Usuń
  21. Już widzę Wasze mieszkanie oczami mojej duszy i jest piękne, no tak normalnie piękne :). I ta Pani ze sklepu ma rację, jesteś takim ciepłym Słoneczkiem. Wiesz, przyciągasz ludzką życzliwość, bo jej wiele ofiarujesz innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe otrzymać ją w zamian :) Naprawdę wiele nie potrzeba :)

      Usuń
  22. Wzruszyłam się;) Cudowna kobieta.
    Świetny pomysł z tymi porami roku. Widać, że masz duszę artysty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć :)
      Ano trochę mam xD

      Usuń
  23. Piękny gest!!!
    Asiu, cieszę się, że u Ciebie taki spokój nastał.
    Cztery pory roku??? Ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie. To naprawdę cudowny gest. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspaniali ludzie Cię otaczają. A pomysł pomalowania mieszkania w kolory pór roku jest uroczy <3 :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniali ludzie Cię otaczają. A pomysł pomalowania mieszkania w kolory pór roku jest uroczy <3 :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę dokładnie tak samo :) Prawda? :D

      Usuń
  27. Musisz być ciepłą i miłą osobą inaczej ludzie nie robili by w stosunku do Ciebie takich gestów, czyli dobro naprawdę wraca :-) A na mieszkanie ciekawy pomysł, a może jeszcze jakieś odpowiednie akcenty do każdego z pomieszczeń, żeby bardziej z porami roku się kojarzyły...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się taką być, choć nie zawsze się udaje ;) Myślę, że dokładnie w takowym kierunku pójdziemy :)

      Usuń
  28. Fantastycznie jest spotykać takich ludzi na swojej drodze... Człowiekowi od razu się lepiej wtedy robi. Musisz być dobrą osobą, bo inaczej nie byłoby tej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć :) A czy dobrą... polemizowałabym :D Ale zawsze staram się być życzliwa :)

      Usuń
  29. szkoda, że taki życzliwy odruch zanika wśród ludzi... jest mi teraz potężnie smutno z tego powodu. a tak swoją drogą - ja wszystkie kubki mam z innej parafii! też zbieranina wszystkiego, co niepotrzebne innym, a potrzebne mi :D

    OdpowiedzUsuń
  30. a co do oglądania ''wielkiego nic'' to u nas zazwyczaj też się tak kończy, dlatego filmy oglądamy tylko wtedy, kiedy komuś wpadnie coś normalnego do głowy tydzień wcześniej XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi z tego powodu :< Takie są najlepsze :D
      I prawidłowo w sumie xD

      Usuń
  31. Fajne uczucie mieć takie swoje miejsce;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Też lubię kolekcjonować pamiątki od ludzi. Nie przepadam za bibelotami, kupowaniem pamiątek na wycieczkach, bo to wszystko często jest bezwartościowe i zajmuje wiele miejsca. I nie niesie żadnego ładunku emocjonalnego. Za to przechowuję kartki urodzinowe, pocztówki od znajomych i figurkę słonia, którą dostałam na 10. urodziny od koleżanki. ;) To wszystko jest dla mnie bardzo ważne, to jest znak, że ktoś o mnie pamiętał, że nawet jeżeli znajomość nie przetrwała do dzisiaj, to kiedyś istniała i dawała mi wiele dobrego.
    Wszystko jest nietrwałe. Nie można zatrzymać przy sobie ludzi na siłę, nie można na siłę trwać w pewnych sytuacjach. Nie warto wierzyć w to, że teraz to już jest ostateczność i nic się nie zmieni. Dlatego właśnie trzymam takie pamiątki - są reliktem przeszłości i przypominają mi, jak ważne jest, aby dbać o teraźniejszość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, chodzi o drobiazgi od innych ludzi. To naprawdę świetne pamiątki :)

      Usuń
  33. I takie drobiazgi są najcenniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń