Pewna Dobra Dusza nominowała mnie ostatnio do nowej, bardzo pozytywnej zabawy blogowej. Zadaniem zrzuconym przez Anelise na me barki jest opisanie swojego największego marzenia. Długo zastanawiałam się, o czym mogłabym Wam napisać, aż w końcu przyszła mi do głowy najprostsza z prostych myśli: Napisz prawdę - która może Was trochę zaskoczy i na swój sposób da trochę do myślenia. Więc... zaczynajmy :)
Nie będę pisała o pieniądzach, dalekich podróżach, wygranej w totka, czy otwieraniu własnej, potężnej działalności. Nie będę pisała o zdobywaniu tytułów, ślubie, czy własnym domu z wielkim, japońskim ogrodem, trójką dzieci i psem, bo choć są to jakieś tam moje marzenia to z pewnością nie są to te, o których myślę przed zaśnięciem i to nie one są dla mnie najważniejsze.
Wiesz, Indianer, przestałem marzyć.
Kiedy człowiek nie marzy, umiera...
Tak rzekł Rysiek Riedel w jednym z moich ulubionych filmów. I powiem Wam, że kiedy przypomniałam sobie o tych słowach, przestraszyłam się nieco. Umrzeć? Ale jak to umrzeć? A może ja po prostu jestem szczęśliwa? Może ja nie potrzebuję marzyć o wielkich rzeczach? Może ja po prostu już mam to, czego tak bardzo potrzebowałam? A może mam umrzeć będąc szczęśliwa?
Bo mam to, czego chciałam. Mam to, o czym kilka lat temu marzyłam do poduszki. Mam miłość, przyjaciół, tytuł inżyniera architekta krajobrazu i pracę w zawodzie. Marzymy o tym, co uczyni nas szczęśliwymi, a ja jestem szczęśliwa.
O czym więc myślę przed zaśnięciem? Czy w ogóle marzę?
Beata Pawlikowska
Marzę o tym, by dojść do wielkich marzeń łapiąc po drodze mniejsze marzenia.
Marzę o tym, by otworzyć oczy i uszy na świat.
Marzę o tym, by słysząc krople uderzające w parapet nad ranem, zwiastujące ponurą pogodę, szarość i wiatr, mieć siły na to, by iść do przodu z podniesioną głową mimo to.
Marzę o tym, by słysząc śpiew ptaków nad ranem, traktujących o tym, że niebo jest dziś niebieskie, a słońce będzie łaskotać policzki, umieć się tym cieszyć.
Marzę o tym, by nie szukać sobie problemów na siłę.
Marzę o tym, by kochać świat i życie.
Marzę o tym, by iść na każdy egzamin z nadzieją większą od strachu.
Marzę o tym, by biegając nad ranem wzdłuż Warty brać z natury jak najwięcej tego, co mi daje.
Marzę o tym, by na drugi dzień obudzić się zdrowa, by móc wstać z łóżka.
Marzę o tym, by nie zesłabnąć na zajęciach, w tramwaju, w pociągu.
Marzę o tym, bym nigdy nie przestała się śmiać.
Marzę o tym, by nigdy nie zabrakło mi zdrowia i sił na realizowanie tych większych marzeń.
Marzę o tym, by za kilkadziesiąt lat móc powiedzieć sobie byłam (i jestem!) szczęśliwa.
I marzę o tym, by pewnego dnia, lecąc do Stanów, Japoni, czy Indii z mężem, trójką dzieci i psem, opuszczając na chwilę nasz wielki dom z pięknym japońskim ogrodem móc się nadal cieszyć każdą chwilą, żyć pełnią życia, nasycać zmysły każdą, nawet najmniejszą cząsteczką świata i natury, nigdy nie zatracić samej siebie, mieć więcej odwagi i żyć tak, aby nigdy nie pozostać w samotności.
I marzę o tym, by nie przestać marzyć, choćby o tym, co najdrobniejsze, bo te najmniejsze marzenia są nie tylko najpiękniejsze, ale też najprostsze do spełnienia.

Super, podoba mi się - niestandardowy sposób na ukazanie swoich marzeń, życzeń, planów. I ja życzę Ci, by wszystkie się spełniły, by udało Ci się je realizować krok po kroku ;)
OdpowiedzUsuńJa tez jestem nominowana i szczerze mówiąc trudno mi ten wpis sformułować, a może raczej określić, nazwać po imieniu swoje marzenia..
Pozdrawiam :)
Spełniają się cały czas i to jest najfajniejsze :)
UsuńNo to mam nadzieję, że niebawem uda Ci się coś skleić :)
Też pozdrawiam! :))
Super post! :) Mam nadzieję, że i mi w końcu dopisze nieco szczęścia.
OdpowiedzUsuńWiesz, ja sama wyciągam ręce po to szczęście. Nie czekałam, aż samo się zjawi :)
UsuńMoże i tak jest. Ale zawsze miałam pod górkę.
UsuńMyślisz, że ja nie? ;)
UsuńNie wiem inni mają jakoś łatwiej?
UsuńTak się tylko wydaje.
UsuńNie będę tu smęcić. ;)
UsuńAleż nie zabraniam! Choć wolałabym, abyś się uśmiechała :)
UsuńZnów zaproponował spotkanie.
UsuńMyślisz, że to ma sens? Czy znów będzie cięciem rany głębiej...
UsuńNie mam pojęcia.
UsuńTo się wydaje dość... "niebezpieczne"
UsuńNie tylko Tobie się tak wydaje. A cała sytuacja mi się nie podoba coraz bardziej.
UsuńMoże to jest właśnie znak, że to jednak nie ma sensu?
UsuńNie wiem. Trzeba czasu, żeby po prostu się zorientować co jest grane.
UsuńCzas dobry na wszystko...
UsuńZobaczymy. Mam nadzieję, że w końcu się wyjaśni. Chociaż sama nie wiem.
UsuńW końcu na pewno się wyjaśni. ;)
UsuńCzuję się nieco lepiej.
UsuńCieszę się! :)
UsuńTa sytuacja mnie męczy tylko dlatego, że nie wiem w co wierzyć.
UsuńW końcu się dowiesz. ;)
UsuńNie wiem. To on powinien powiedzieć, ale od niego nie jestem w stanie się czegokolwiek dowiedzieć.
UsuńEch...
UsuńZdecydowanie notka roku! :) Chyba Cię nominuje do nagrody jakiejś :)
OdpowiedzUsuńPięknie to wszystko opisałaś, uśmiechałam się, gdy to czytałam i naprawdę uwierzyłam Ci, że jesteś szczęśliwa :) Po pierwsze dlatego, że cieszysz się tym co masz i jesteś za to wdzięczna (wdzięczność to sposób na poczucie szczęścia) a po drugie masz mnóstwo marzeń. Tylko pozazdrościć :)
Marzenia na pewno spełnią się co do jednego - gdy jest się tak pozytywną osobą i gdy się czegoś bardzo chce, to jak to mówił Mały Książę - cały wszechświat robi wszystko by marzenie się spełniło.
Oglądałam film o Ryśku i nie pamiętam tego cytatu ale i u mnie podziałał na psychikę :)
^^
UsuńNie ma czego zazdrościć, tylko trzeba samemu zacząć czerpać z życia :) Mnie szczerze powiedziawszy przeraża myśl, że mogłabym w ten sposób nie podchodzić. Przerażało mnie, że mój czas przemija, a ja siedzę w miejscu...
Bo Mały Książę wiedział o potędze podświadomości Kochana :)
https://www.youtube.com/watch?v=tW-Aoa7IcWI :)
Na mnie też zrobił ogromne wrażenie... to jeden z tych filmów, które można oglądać kilka razy.
Sen o Wiktorii - kocham tą piosenkę. Film również bardzo mnie wzruszył.
UsuńMnie jeszcze bardzo wzrusza "Modlitwa III"
UsuńNie znam chyba :O
UsuńTo posłuchaj :P
UsuńOk :D
UsuńI jak? :P
Usuńmądre słowa...... :) dziękuję za ten wpis :)
OdpowiedzUsuńAleż nie ma za co ^^
UsuńPolecam się na przyszłość ^^
Piękne masz marzenia, Sis. =*
OdpowiedzUsuńNajbardziej przyziemne z przyziemnych :) :*
UsuńI w nich ukryte jest największe piękno!
UsuńOtóż to! :)
UsuńMarzenia na wakacje jakie są?
UsuńTo, co widać w tle <3
UsuńI koncert Pearl Jam :D
Morze z P.? :D
Usuńtaaak :D już nawet załatwił urlop :D oby wszystko wypaliło...
UsuńI kiedy?
Usuń14 lipca :)
UsuńI na ile dni?
Usuńchciałabym na tydzień, ale zobaczymy jak to wyjdzie :)
UsuńMama już wie? ;)
UsuńMama nam opłaca :D
UsuńFajną masz Mamę! :D
UsuńNajlepszą ^^ Powiedziała mi wczoraj, że to zrobi, bo obiecała mi prezent za mą ciężką niedolę i naukę po nocach do obrony inżyniera. ^^
UsuńAsik, jak zwykle zaskakujesz mnie swoją hmmm...wrażliwością, dojrzałością, przemyśleniami? Tak, wszystko było. Rysunek z tekstem Pani Beaty jest bardzo trafny. Poważnie!
OdpowiedzUsuńWiesz..tak mnie teraz olśniło, że mam swoją pasję. Lubię pisać. Tworzyć. Ohhh...piszę opowiadania już tyle lat z wieloma przerwami. Uwielbiam to robić, dzięki temu mam rozwiniętą wyobraźnię, choć nie potrafię pisać tak ładnie jak Ty - ubierać w słowa. I gdybym nie potrafiła marzyć...byłabym nikim. O tak, to z pewnością jest prawda, więc obym nigdy tego nie utraciła! :)
I ja Ci tego życzę, żebyś nigdy nie utraciła swoich marzeń! :) Kiedy w jakiś sposób nie potrafimy skupić się na większych, najlepiej skupić się na tych maleńkich marzeniach, tych do spełnienia - ile one dają radości :) To takie małe zlepki szczęścia :)
UsuńPani Beata ma mnóstwo takich rysuneczków i karteczek, a ja ostatnio zainwestowałam w jej książkę "Planeta dobrych myśli" - to dopiero pozytywny kop :)
Najważniejsze, że potrafisz i lubisz pisać :) I jestem przekonana, że robisz to świetnie :)
Asik, każdy Twój wpis powoduje, że chce się Ciebie czytac więcej i więcej!
OdpowiedzUsuńDałaś mi tą notką do myślenia.
Dziękuję ;*
Nie ma za co Kochana! :)
UsuńŻyczę Ci duuużo uśmiechu :*
Też oglądałam "Skazanego na bluesa" :)
OdpowiedzUsuńTo już klasyk ^^
UsuńOjaaaa jak Ty to pięknie napisałaś :D Jestem pod wielkim wrażeniem :))
OdpowiedzUsuńZaraz się zarumienię:D
Usuń:*
:)) :*
UsuńA Ty to chyba taka marzycielka jesteś ;)
No własnie nie :D
UsuńJa twardo stąpam po ziemii :P
:*
Nie wierzę :P po takiej notce nie wierzę :p
UsuńTo uwierz, serio XD ja mam duszę przyrodnika i tylko trochę artysty XD
UsuńArtyści z kolei też mi się kojarzą z roztrzepanymi ludźmi :)
UsuńSporo mam takich na roku ;)
UsuńTo wiesz co mam na myśli :) Nie mam za to zdania o przyrodnikach :(
UsuńZ tymi to rożnie bywa XD
UsuńMasz piękne marzenia ;)
OdpowiedzUsuńPiękno prostoty :)
UsuńMasz bardzo ładne marzenia ;-) To bardzo ważne, aby w pogoni za wielkim szczęściem, nie zapomnieć o tym drobnym, które otacza nas każdego dnia.
OdpowiedzUsuńEch... dziś niestety bardzo łatwo to zatracić... Żyjemy tak szybko, że nieraz nie ma czasu rozejrzeć się wokół siebie. Ale warto. :)
UsuńUff.. już myślałam, że tylko ja nie mam wielkich marzeń, za to mnóstwo takich maleńkich.
OdpowiedzUsuńNo to witamy w klubie ^^
UsuńŚwietny post :)! Uwielbiam takie posty.
OdpowiedzUsuńZapraszam:
mystersdaria.blogspot.com
Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)
dzięki XD
UsuńCudownie to wszystko napisałaś ;) Coraz częściej w pędzie życia gubimy gdzieś sens, sens tego, że szczęście jest drogą, a nie celem tej drogi.Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńps. ładne zmiany ;)
dziękuję :)
UsuńZa szybko pędzimy przez to życie...
marzenia... bez nich nie istniejemy tak naprawdę. a marzenia są po to, żeby je spełniać, prawda? trzeba nich trwać jak najmocniej. :)
OdpowiedzUsuńotóż to :)
Usuńwierzę, że Ty spełnisz swoje. przynajmniej ich część. :*
Usuńrobię co mogę! :) :*
Usuńwow ciekawie to opisałaś. I poruszyłaś coś najważniejszego, że w tej całej gonitwie zapominamy by naprawdę żyć i oceniać to co jest wokoło :)
OdpowiedzUsuńA to jest przecież najpiękniejsze :)
UsuńOch super. Najlepszy obrazek Beaty taki kopas w tyłas. Powiem ci bardzo mądre myśli masz i dobrze,że je gdzieś zapisujesz.
OdpowiedzUsuńNo i nowy wygląd.Dziękuję! Już nie będę mieć potem oczopląsu :)
serio, było aż tak źle, że oczopląsu dostawałaś? XD
UsuńTak się składa, że "Skazanego na bluesa" oglądałam w ostatni piątek i te słowa także jakoś utknęły mi w pamięci. W tym weekendzie Dżem prześladuje mnie na każdym kroku. Ich piosenki, film, cytaty no i piosenka "Czerwony jak cegła" teraz w "Ugotowanych". O.o
OdpowiedzUsuńMi się marzy prawdziwa przyjaźń, szukam jej i szukam i spać mi nie daje. A te marzenia są wspaniałe i podziwiam za nie, niby małe, ale nie każdy potrafi tak doceniać świat.
Bardzo lubię Dżem, ale ja w ogóle lubię bluesa, więc jak chodzi o polską muzykę to dla mnie zdecydowanie numer jeden :) A ja właśnie bardzo dawno ich nie słuchałam i myślę sobie teraz, że może warto sobie przypomnieć ^^
UsuńWiesz, ja wychodzę z założenia, że takie "sprawy", jak przyjaźń, czy miłość przychodzą do nas znienacka :) Serio. Do mnie przyjaźń przyszła dzięki blogowi, choć kiedy go zakładałam, w ogóle nie miałam pojęcia, że do takich relacji dojdzie :)
Nie każdy potrafi, ale każdy może się tego nauczyć ;)
Marzenia potrafią dodać ludziom skrzydeł, a ich realizacja dodaje naszemu życiu wielu barw. Trzeba tylko podjąć się tego, by wcielić jakiekolwiek ze swoich marzeń bądź postanowień w życie. Bez obaw, że sie nie uda i tego "Co by było, gdyby...?".
OdpowiedzUsuńOtóż to. Gdybanie jest najgorsze i nie ma najmniejszego sensu. Trzeba żyć tu i teraz.
UsuńBardzo pozytywny tag :) Życzę Ci spełnienia wszystkich tych marzeń! :)
OdpowiedzUsuńDzięki! Spełniają się cały czas ;)
Usuńpowodzenia! :)
OdpowiedzUsuńps. a u mnie? ETNO MADONNY na blogu :)
dzięki ^^
UsuńDrobnymi kroczkami do celu, to jest to :) Wspaniała notka, daje dużo do myślenia i wywołuje uśmiech na twarzy :) Powodzenia! :*
OdpowiedzUsuńDrobnymi kroczkami i rozglądając się dookoła :) Cieszę się, że się uśmiechnęłaś! :):*
UsuńPięknie to napisałaś :) Ja życzę Ci, aby te wszystkie marzenia po postu się spełniły :)
OdpowiedzUsuńSpełniam je cały czas :))
UsuńTo dobrze i niech tak zostanie :D
UsuńNie zamierzam inaczej :D
UsuńWybacz, że piszę tutaj, lecz nie mogę dodać wyżej komentarza ^^ Uroku blogspot heh ;p
OdpowiedzUsuńMyślę, że daleko mi do tego, aby utracić marzenia ;)
Może i ja się skuszę na książkę Pani Beaty? :) Doradzisz mi coś? :P
Hmmm, nie jestem pewna czy tak dobrze xD
Spoko, też miałam z tym problem :P Nie mogłam odpowiedzieć na Wasze komentarze :< Często się tak dzieje kurde :/
UsuńCieszy mnie to ;)
No właśnie ta "Planeta dobrych myśli" jest świetna. :) Ponoć świetna też jest "W dżungli życia". Empik kipi - lubię sobie czasem poczytać kilka stron :) A jak tylko uporam się ze "Starciem Królów" (bom ja fanką Gry o Tron XD), to biorę się za panią Beatkę ostro :P a dziś koleżanka pożyczyła mi jeszcze jedną ciekawą książkę (choć nie pani Beaty): "Bóg nigdy nie mruga" - również zapowiada się ciekawie.
Musisz mi więc uwierzyć na słowo XD
Kochana, co do książki, którą pożyczyła Tobie koleżanka -> raczej nie przeczytałabym. Co do Pani Beaty muszę poszukać czegoś jej autorstwa. A co do Gry o Tron oglądałam serial (no dobbraaa xD przyznam się, to za dużo powiedziane, że oglądałam ;p ) , lecz nie czytałam książki, ale jakoś nie chwyta mnie to XD
UsuńA ja z ciekawości zajrzę. Jeśli uda mi się ją przeczytać, pewnie Wam o niej kilka słów napiszę :)
UsuńJa trochę zmieniłam ostatnio tryb życia i upatrzyłam sobie kolejną książkę pani Beaty :D "W dżungli zdrowia" :D
Wiesz, ja nigdy nie lubiłam tych klimatów... średniowiecze, fantastyka, królowie, smoki itd. W sumie obejrzałam z braku laku, bo Patryk oglądał i serial mnie wciągnął ogromnie (choć nie od razu), a niedawno zabrałam się za książkę :)
Bardzo przyjemni czyta się o marzeniach.
OdpowiedzUsuńWięc chyba muszę pisać o nich częściej ;)
UsuńZ Twojego postu bije pozytywna energia ;)) aż chce się marzyć i nigdy nie przestać :) :*
OdpowiedzUsuńWięc marz ile się da! :)
UsuńTo niesamowite, że te małe rzeczy, małe marzenia można doceniać najbardziej :) To jest właśnie przepis na szczęście! :)
OdpowiedzUsuńA jednak on istnieje! :)
UsuńNigdy w to nie wątpiłam :)
UsuńA ja czasem tak. Ale na szczęście udało się go znaleźć;)
Usuńpiękne te marzenia Asik :)
OdpowiedzUsuńżyczę Ci tego :)
dziękuję! :)
UsuńBondziu, ale Ty to pięknie napisałaś.... niech się spełnią wszyściuteńkie marzenia :):*
OdpowiedzUsuń:* spełniają się cały czas! :)
Usuńzdecydowanie zgadzam się z tym, że kto przestaje marzyć, ten umiera, życzę więc Ci tego, by nigdy tych marzeń Ci nie zabrakło! :)
OdpowiedzUsuńnie wydaje mi się, że to jest osoba, od której mogę spodziewać się przeprosin, chociaż wciąż jeszcze na to liczę...
OdpowiedzUsuńto dobrze! :* marzenia są naprawdę bezcenne!