Wina zawsze leży po obu stronach. Zawsze i bez wyjątku. Dziś wiem, że choć nigdy za świętą się nie uważałam, to jednak zbyt wiele zrzucałam tylko i wyłącznie na Jego barki. Mała Czarna napisała mi, bym "zagięła Go swoją miłością". Nie sądziłam, że takie proste gesty okażą się receptą na zło. W prawie czteroletnim związku wydają się one czymś tak oczywistym, że człowiek zaniedbuje je do tego stopnia, aż w końcu przegapia moment, kiedy gorące i szczęśliwe uczucie zaczyna powoli zmieniać się w bryłę lodu. Miałaś rację, Kochana. Wciąż uśmiecham się pod nosem, przypominając sobie jego zaskoczenie w piątkowy wieczór, kiedy niespodziewanie go pocałowałam. Powiedział mi, że ostatni raz poczuł coś takiego na początku naszego związku. Dało mi to do myślenia. Uwierzycie, że ten jeden, niewinny buziak stopił lód między nami? Uwierzycie, że zaczęliśmy śmiać się i wydurniać, jak małe dzieci, a ja w końcu przestałam wiercić mu dziurę w brzuchu?
Kordian przypomniał mi o syndromie "jaskini". Od jakiegoś czasu wmawiałam sobie, że rozmowa jest najlepszym wyjściem. Bo jest. Tylko zapomniałam, że nie każdy jest na nią gotowy od razu. Czasem po prostu trzeba zamknąć się w czterech ścianach swoich myśli i pozwolić na to, by wędrując swobodnie, w końcu poukładały się w jedną całość. Nie zawsze jest łatwo, ale jedną z podstaw szczęśliwego związku jest kompromis. I tego się trzymamy.
Dziękuję Wam za każde dobre słowo.
Kochana, nie masz pojęcia jak się cieszę. Czytając Twój post uśmiechałam się do każdej Twojej litery. Ściskam Cię bardzo mocno i trzymam kciuki, żeby drobne gesty codziennie umacniały Wasz związek!
OdpowiedzUsuńBuziaki :*
to ja się cieszę :) dziękuję! :*
Usuńpo pierwsze...podobaja mi sie zmiany na blogu
OdpowiedzUsuńpo drugie...bardzo sie ciesze,ze WASZ ogrod milosci znow zakwitl :) calujcie sie,tulcie,niech ogien waszych serc wciaz plonie...
po trzecie...slucha zawsze Malej Czarnej :)
a ja po 16 latach bycia z moim Malaszynskim,znow czuje motyle w brzuchu na jego widok :)
a dziękuję :) w końcu jest mniej ponuro ;)
Usuńteż się cieszę i mam nadzieję, ż tak pozostanie.
Mała Czarna wie co mówi :)))
to dopiero musi być piękna miłość :)
wow cieszę się bardzo :-)
OdpowiedzUsuńkompromis w związku to podstawa!
niesamowite,że całusek stopił wszystko :-)
pozdrawiam cieplutko :)
ano stopił, stopił. jak się okazuje, ma niemałą moc :)
UsuńCieszę się, że wszystko już dobrze tam u Was :* naprawdę się cieszę :) aż sobie obejrzałam zdjęcia z Poznania i popatrzyłam na Was ;* pozdrów P. ode mnie :)
OdpowiedzUsuńooo :) ale super było wtedy :D trochę się od tamtego czasu zmieniliśmy, ale powspominać zawsze fajnie :)
Usuńdzięki, pozdrowię na pewno ;*
Zdecydowanie takie gesty to coś cholernie pozytywnego, a już w ogóle jak jesteście ze sobą tak długo. ;) Fajnie, że się dogadaliście i udało sie Wam to ogarnąć. ;)
OdpowiedzUsuńdla jednych długo, dla innych krótko, ale grunt, że jakoś doszliśmy do kompromisu ;)
UsuńDługo nie długo jakiś tam staż już za sobą macie. ;)
Usuńano trochę mamy :)
UsuńNo właśnie. ;)
Usuńjak mija niedziela?
Usuńtak się cieszę, że jest już wszystko ok :)
OdpowiedzUsuńTo w końcu miał być przełomowy rok dla waszego związku :)
dokładnie! a jeszcze połowa roku nawet nie minęła, więc musimy dać radę :P
UsuńDacie na pewno :) To musi być miłość, skoro nawet kryzysy Wam nie straszne :P
Usuńpo prostu wiemy, jak do siebie dotrzeć ;)
UsuńTo bardzo ważne :) Pokazuje, że się dobrze znacie :) Znalazłam dziś ciekawy artykuł o etapach związków :)
Usuńhttp://coaching.focus.pl/zycie/coaching-partnerski-czyli-sprawdzony-sposob-na-udany-zwiazek-4
Przeczytaj bo warto :) I jak już przeczytasz daj znać, jak myślisz na którym etapie jesteś :P
o! z pewnością się przyda! na pewno warto. dodam sobie do zakładek i przeczytam później, bo za chwilę jedziemy zawieźć moich rodziców na wesele :)
UsuńTo się będą bawić :D
Usuńuhuhu, wybawili się chyba za wszystkie czasy :P dopiero wstaliśmy ^^
UsuńNie ma poprawin? :P
Usuńnie idą na poprawiny :)
UsuńAż tak poszaleli? :D
Usuńnie, nie :P po prostu to nie rodzina, a na poprawiny tylko rodzinę prosili :)
UsuńCzasami myśl o tym, ile razy jeszcze trzeba będzie sobie przypominać tę znaną w sumie receptę, ile jeszcze takich cisz i kompromisów stoi przed człowiekiem - przeraża niektórych ludzi, odstrasza od długotrwałych relacji. Dobrze, że wy do tych osób nie należycie. Życzę wam dużo szczęścia :)
OdpowiedzUsuńdziękuję, szczęście się przyda :) takie chwile ciszy, czy kłótni są nieuniknione, ludziom wydaje się, że zawsze będzie pięknie i kolorowo, niestety rzeczywistość nie jest aż tak łaskawa.
UsuńBardzo się cieszę, że się dogadaliście i że między Wami jest teraz dobrze :)
OdpowiedzUsuńteż mnie to cieszy niezmiernie ^^
Usuńa jednak to prawda, że małe i drobne gesty mają nadzwyczajną moc :)
OdpowiedzUsuńciesze się kochana :*
ano prawda, prawda, jak najbardziej! czasem ich się nie docenia, a to wielki błąd ;)
Usuń:*
czasem rzeczywistość musi nam dość brutalnie o tym przypomnieć :)
Usuńbrutalnie, czy nie, w sumie dobrze, że przypomina...
UsuńTo super, że jest dobrze :) mały gest a ile zdziałał.....dobrze wiedzieć
OdpowiedzUsuńmałe gesty mają wielką moc..
UsuńNo popatrz, banalny buziak a stopił lód. Nigdy bym na to nie wpadła...ale najważniejsze, że jest już dobrze :) I do przodu :)
OdpowiedzUsuńja go trochę za długo znam i wiem, jak naprawić takie momenty... szkoda, że ostatnio robiłam to tak rzadko...
Usuńdobrze, ze sie nie poddaliscie i zwiazek nadal rozkwita!
OdpowiedzUsuńi nie mamy zamiaru się poddać! :)
UsuńMyślę, że w takich sytuacjach trzeba walczyć do końca, jak widać pomaga :)
OdpowiedzUsuńjasne, że pomaga. nie wolno się zbyt szybko poddawać ;)
Usuńto sie bardzo ciesze ze wszystko sie dobrze zaczyna powoli ukladac ;)
OdpowiedzUsuńwidocznie kryzys to byl ale sie rozwiaze ;)
miałam nadzieję, że jakoś się dogadamy. ja bym chyba już nie umiała bez niego...
Usuńkto to wie czasem ludzie rozstaja sie po wielu latach i potrafia dalej zyc i spotkac swoje szczescie ale jak nie trzeba to tego nie sprawdzaj ;P
Usuńprawda... póki co nie mam zamiaru tego sprawdzać:P
UsuńCzyli i ja muszę skorzystać z tej rady:)
OdpowiedzUsuńkorzystaj, działa! ;)
UsuńGRATULUJĘ POprawy i zazdroszczę jednocześnie ;-) Mała może i w Twoim wypadku miała rację, cieszę się, że Ci się udało, wam udało. Oby teraz było tylko lepiej ;*
OdpowiedzUsuńoj miała rację, miała :) dziękuję :* mam nadzieję, że będzie już dobrze :)
UsuńMała Czarna ma rację, lecz często o tym zapominamy. Gratuluję również ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://everytime-i-walk-out-the-door.blogspot.com/
wszak człowiek popełniać błędy ma prawo ;) ważne, by je zrozumiał. dzięki :)
UsuńCieszę się, że wszystko jednak się ułożyło między Wami :)
OdpowiedzUsuńteż mnie to cieszy :))
UsuńWarto było się tak starać :-)
Usuńnie wolno się poddawać ;)
UsuńOczywiście że nie wolno :-)
Usuńmiło, że się zgadzamy ^^
UsuńNajważniejsze, że się dogadaliście :)
OdpowiedzUsuńkamień z serca ;)
UsuńOd razu człowiekowi lżej :)
Usuńi radośniej ^^
Usuńtakich rzeczy nigdy nie przewidzisz. Mój ostatnio też chciał dobry gest zrobić, a wyszło zupełnie inaczej... najważniejsze, że jest u Was w porządku.
OdpowiedzUsuńale czasem liczą się chęci...
UsuńSuper :) czasami najprostsze rzeczy, czynności, gesty okazują się najbardziej skuteczne :)
OdpowiedzUsuńże też człowiek szybciej na to nie wpadnie! ;)
UsuńLepiej późno niż wcale :D
Usuńprawda to ^^
UsuńMordka mi się śmieje z Twojego powodu Sis! =*
OdpowiedzUsuńa niech się śmieje :* są powody do radości ;)
UsuńPewnie, że są! =*
Usuń:* :)))
UsuńNawet nie wiesz jak się cieszę z Twojego powodu! ;*
UsuńKochana moja Ty :))) :*
UsuńNo co Słoneczko? ;*
Usuńa dopiero wstałam :P
Usuńciesze się,że prawdziwa miłość przetrzyma wszystko :* :) dla takiej miłości warto jest żyć Asiu
OdpowiedzUsuńdokładnie Kochana. dla niego warto :) :*
Usuńa związku zawsze są wloty i upadki coś o tym wiem :)
Usuńwięc rozumiesz mnie dobrze :)
UsuńDobrze, że ten lód zniknął. Czasem prostu gest potrafi czynić cuda.
OdpowiedzUsuńMasz rację, kompromis to bardzo ważna sprawa. Trzeba dać drugiej osobie czas, na przygotowanie się do rozmowy i przestrzeń.
prawda... czasem za dużo chcemy tu i teraz, a przecież nie wszystko da się od razu zmienić.
UsuńSpróbuję, może i na mojego zadziała ten chwyt zwany "zagięciem miłością" ;) Chociaż mam wrażenie, ze mój to twarda sztuka, wiem, że to zabrzmi strasznie, ale znam go ponad 20 lat...
OdpowiedzUsuńStrasznie, nie strasznie... warto spróbować. mój też to twarda sztuka. w dodatku uparte to jak nie wiem! a jednak go zagięłam ^^
UsuńCóż, ja powiem szczerze, krótko- że się cieszę i gratuluję. I wiedziałem że się dogadacie XD
OdpowiedzUsuńskąd wiedziałeś? :D
UsuńInstynkt szamana mi podpowiedział XD Po prostu, jak ty o was piszesz, to za bardzo widać, że się kochacie i wam zależy, za bardzo żebyście przez pierdoły życiowe mieli się nie dogadać:) Nie jesteście uczniakami co zrywają bo zapomniał jej przynieść kwiaty no sorry, planujecie przyszłość, dzieci nawet, pasujecie do siebie tak jak opisujesz..jak to mogło się nie udać?XD No sorry xD
Usuńhaha :D
Usuńale wiesz... tylko na dłuższą metę te "pierdoły" bywają tak męczące, że jak się człowiekowi nazbiera, to różne dziwne rzeczy do głowy przychodzą. ale póki co jest okej i tego się trzymam :)
Ja wiem, dlatego mieliście też kryzys:) Bo właśnie pierdoły do kryzysów prowadzą, ale umiecie go zażegnać i o to się tu rozchodzi no:)
Usuńja dziś złapałam się na tym, że my się kłócimy, a za chwilę śmiejemy jak durnie. chyba taki już nasz los :P
UsuńU mnie jest podobnie, dosłownie dręczyłam ostatnio mojego faceta. czasami właśnie tak jest, że człowiek nie chce się przyznać sam przed sobą że wina leży po obu stronach. a czasem po naszej bardziej ;)
OdpowiedzUsuńI też właśnie zamierzam mojego K. zagiąć miłością :D kupiłam seksowną koszulkę nocną i pończochy, spadnie z łóżka jak mnie zobaczy :D
tylko uważaj, żeby sobie biedak krzywdy nie zrobił! :D
Usuńnajwyżej zabawię się w pielęgniarkę;D!!!
Usuńdobry pomysł! ;D
UsuńInteresujący blog :) Super video
OdpowiedzUsuńCo powiesz na wzajemną obserwację?
Napisz u mnie w komentarzu :)
http://kaorilive.blogspot.com
Wspólnie - inaczej nie da się związku tworzyć a często emocje przysłaniają nam obiektywne myślenie. Myślimy tylko o sobie a potem dopiero gdy emocje opadną przypominamy sobie o drugiej stronie medalu :)
OdpowiedzUsuńI właśnie przez te emocje często przelewa się też czara goryczy. Niestety nie do końca są dobrym doradcą w związku...
UsuńJa ostatnio straciłam właśnie przez emocje... I znowu staram się opanowywać,ale gdy przyjdzie co do czego to chyba nikt nie powstrzyma impulsu.
UsuńCzasem trudno jest się opanować... doskonale Cię rozumiem.
UsuńDla mnie to był impuls. Nagle się zaczęłam denerwować, historyzować i jak ochłonęłam zrozumiałam,że właściwie bez powodu a winę zwaliłam na Niego.
Usuńczęsto mam tak samo... na szczęście on to rozumie, ale widzę, że jest mu czasem ciężko. wszak wszystko do czasu...
UsuńJa na szczęście nie często, to była taka... Wyjątkowa sytuacja, ale właśnie, jemu też było ciężko i egoistycznie się zamknęłam nie myśląc o jego uczuciach a razem byłoby nam lżej przejść przez to.
Usuńjasne, razem zawsze jest łatwiej i warto o tym pamiętać ;)
UsuńCzyli jednak motyw jaskini ma trochę wspólnego z rzeczywistością ;) Cieszę się, że sie wszystko poukładało.. może i ja powinnam sprobować z takim zwykłym buziakiem z zaskoczenia, moze to by pomogło.. chociaż to z mojej strony więcej jest chłodu i narazie muszę uporać się ze swoją obojętnością.. Po 3 latach ta monotonia rzeczywiscie bywa trudna do pokonania.
OdpowiedzUsuńJak najbardziej ma ;) A próbuj, dlaczego by nie? :) Taka obojętność nie jest dobra, może popracuj nad nią zawczasu?
UsuńJa sobie tak myślę... jak po 3 latach monotonia jest trudna do pokonania, to co będzie za 10 lat? Trzeba znaleźć na nią jakiś złoty środek...
Cieszę się, że tak się to ułożyło :) Oby było jak najlepiej :)
OdpowiedzUsuńdziękuję! mam nadzieję, że tak zostanie :)
UsuńDużo racji w tym - człowiek się po pewnym czasie przyzwyczaja, a uczucie nienawidzi przyzwyczajenia. Czasami trzeba być trochę dzieciakiem w związku i zrobić coś niespodziewanie, a nie wszystko zgodnie z planem.
OdpowiedzUsuńgdyby wszystko miało iść tak zgodnie z planem, w końcu byśmy całkowicie zdziadzieli :P
Usuń