Blogosferę zalewa ostatnio kolejna fala Liebstera. Także mnie zatem nie mogło te zadanie ominąć - nominację otrzymałam od Gemini, za którą dziękuję i mimo, że niektóre pytania wydają się wbrew pozorom dość trudne dla mnie, to postaram się na nie dzielnie odpowiedzieć. Do dzieła zatem!
1. Co uważasz za swoje największe osiągnięcie w życiu?
Mogłabym powiedzieć, że największym osiągnięciem w moim dotychczasowym życiu było chociażby ukończenie studiów, o którym niedawno zresztą jeszcze pełna emocji Wam opowiadałam. Uważam jednak, że moim największym osiągnięciem w życiu jest jednak to, że nadal potrafię być sobą. Że nie zabiłam w sobie wrażliwości. Że nie wstydzę się łez. Że doceniam środowisko w którym jest mi dobrze, a ludzi, którzy mnie otaczają nie zamieniłabym za nic na świecie. Że bywam roztrzepana i niesforna, ale te cechy są częścią mnie. Że wyzbyłam się kompleksów i nie porównuję się z innymi. Że zaakceptowałam siebie taką, jaką jestem. Że nie wyzbyłam się swoich wartości i własnych marzeń. I najpiękniejszymi życzeniami jakie dostaję z wszelakich okazji są słowa "nigdy się nie zmieniaj".
2. Jakbyś mógł spotkać się z Bogiem, co byś mu powiedział, o co zapytał?
Jako "była ateistka" (o ile można to tak nazwać) zawsze mawiam, że wierzę i modlę się po swojemu, dlatego odpowiem, że z Bogiem spotykam się codziennie. Rzadko widzę go w kościele, ale najczęściej właśnie widzę go w niebie, w chmurach, w słońcu, w deszczu, w tęczy, w porannej rosie, w kolorowych liściach, w skrzydłach motyla, a nawet w drugim człowieku. Co bym mu powiedziała? Że dziękuję. Uważam, że wdzięczność to najlepsza forma modlitwy, bez względu na to, czy jest się wierzącym, czy nie. Kiedy każdego wieczoru daję sobie kilka minut na to, by pomedytować, mówię sobie w duchu: dziękuję. Za co? Za to, że poranna kawa była taka dobra, że widok wschodzącego słońca zatykał dech w piersi, za uśmiech i życzliwość sprzedawczyni w sklepie spożywczym, za to, że obudziłam się uśmiechnięta, za to, że mogłam zobaczyć Tych, których kocham, że byli przy mnie, za to, że nie byłam samotna, za to, że się wzruszyłam, a nawet za to, że się potknęłam, bo to mnie właśnie nauczyło patrzeć pod nogi.
3. Największe życiowe zaskoczenie?
Cholera, chyba zaręczyny. Serio. Cały czas myślałam, że zakrywa mi oczy żeby wyjąć z plecaka mamine burrito, bo umierałam z głodu, a ten po chwili przede mną klęka... jedna z najfajniejszych chwil w życiu.
4. Twoje wymarzone miejsce na świecie?
Gdzieś między Jego lewym, a prawym ramieniem :)
5. Czym dla Ciebie jest szczęście?
Słońcem, Księżycem, gwiazdą, niebem, chmurą, drzewem, kotem, psem, domem, ciepłem, śniegiem, wodą, muzyką, oddechem, uśmiechem, życiem.
6. Jakbyś mógł cofnąć się w czasie, co byś zmienił w swoim życiu?
Nic. Gdybym coś zmieniła, byłabym zupełnie kimś innym. Każde doświadczenie, bez względu na to, czy było dobre, czy złe, czegoś mnie nauczyło. Ze wszystkiego wyciągnęłam, lub wyciągam nadal wnioski. I serio, lubię swoje życie i miejsce, w którym jestem. Moim ostatnim celem było nauczyć się nie gdybać. Dlatego w czasie wolę się nie cofać nawet w myślach.
7. Za kim najbardziej tęsknisz?
Za wieloma ludźmi. Za tymi, którzy odeszli na zawsze, ale także za tymi, z którymi nie mogę się zobaczyć przez odległość. Ale skali tej tęsknoty nie da się chyba jakoś rozdzielić. Tęsknię jednakowo. I tak samo nie lubię tego uczucia w każdym z przypadków. Jest okropnie uciążliwe.
8 Jaka piosenka określa Ciebie?
Nie sądziłam, że to właśnie będzie pytanie, nad którym będę zastanawiała się najdłużej. A jednak. Piosenek, w których odnajduję siebie jest kilka. Bo ja zazwyczaj odnajduję siebie właśnie w muzyce. Ale dziś odkopałam płytę Brodki, której nie słuchałam od pięciu lat, dusza eksplodowała wspomnieniami i serducho uradowało mi się na dźwięk piosenki "Kropki kreski". Niech więc będzie Brodka.
Wszystkie na ciele znaki
Zapis bezcennych chwil
Jak z pamiętnika kartki
Kropek i kresek szyfr
Mapa wspomnień i krętych dróg
Szkielet utwardza mi
W klatce z kości mięsień wiotki
Pulsuje, przyspiesza rytm
To początek, wschód słońc
I drżenie w kącikach ust
Wielkie oczy ma strach
Palcem pogrożę mu
Zapis bezcennych chwil
Jak z pamiętnika kartki
Kropek i kresek szyfr
Mapa wspomnień i krętych dróg
Szkielet utwardza mi
W klatce z kości mięsień wiotki
Pulsuje, przyspiesza rytm
To początek, wschód słońc
I drżenie w kącikach ust
Wielkie oczy ma strach
Palcem pogrożę mu
Na topografii ciała
Niezamieszkały ląd
Konturem oddzielam teren
Gruntuję, dobieram tło
Permanentnym tuszem bądź
W czerwieni do twarzy mi
Bez szablonu i bez wzoru
Namiętnie i aż do krwi
9. Ulubiony cytat?
Mam kilka, szczególnie cenię cytaty Jima Morrisona, jednak ostatnio często powtarzam dobitne i jakże proste słowa Henricha Heina, które zawsze jakoś tak dodają mi otuchy: "Jaki by nie był powód łez, w końcu i tak trzeba wytrzeć nos."
Rodziców. Za to, że są moimi przyjaciółmi. Za to, że potrafią dać mi mentalnie w pysk, kiedy histeryzuję i za to, że potrafią mnie przytulić i pocieszyć, kiedy jestem smutna. Za to, że zawsze starają mi się pomóc i za to, że razem ze mną cieszą się z moich sukcesów.
11. Jest pożar w Twoim domu, co wynosisz? Co jest dla Ciebie najcenniejsze?
Ratuję ludzi, których kocham. Nic więcej.
Tradycyjnie nie nominuję nikogo, ale rzecz jasna, jeśli ktoś będzie miał ochotę na powyższe pytania odpowiedzieć, to nie ma ku temu żadnych przeszkód. :)

Wiedziałam, że staniesz na wysokości zadania :) I tak Asik, nie zmieniaj się nigdy :*
OdpowiedzUsuńZrobiłam co w mej mocy :D Dziękuję Kasiu :*
UsuńJedynka - jakbym czytała o sobie :)
OdpowiedzUsuńGeneralnie uderzyło mnie to, jak potrafisz dostrzegać piękno świata - fenomenalna wrażliwość. Zwłaszcza w dzisiejszym zabieganym, materialistycznym świecie. Możesz służyć za wzór do naśladowania.
:)
UsuńAż się zarumieniłam ^^
To urocze :D
Usuń^^
UsuńTakie proste niby pytania, a takie piękne odpowiedzi. Zachwycam się za każdym razem Twoją wrażliwością ;)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Widzę że i ciebie nie ominęło:) Sama muszę się wziąć za swoją nominację, bo jeszcze nominujący gotów się obrazić XD
OdpowiedzUsuńI co prawda to prawda...nigdy nie ma co zmieniać, nie ma co gdybać. Bo jednak...stoimy w tym nie innym miejscu i to wszystko zawsze układa się w jeden ciąg, jeden nieodzowny, który każde zdarzenie mogłoby zmienić. A jednak, życie najczęściej, jeszcze przed nami, samo w sobie wie co robi, doświadczając nas czymś, dając lub zabierając. I chyba nigdy nie ma co zmieniać, nie gdybać właśnie bo...jest tu i teraz. I bilans zero XD
Ano nie ma wyjścia :D Trzeba się wywiązać ^^
UsuńNie ma sensu po prostu. Gdybanie tylko zabija mnie od wewnątrz, musiałam się więc od niego odciąć i zaakceptować tu i teraz. Okazało się, że da się, a o to chyba chodziło :)
Wiesz, trzeba nie trzeba..z innego zadania się nie wywiązałam,ale to już przegadałam z osobą, która mnie nominowała XD
UsuńDokładnie. A robienie czegoś bez sensu...jest bez sensu XD I wszytko się da, tylko nieraz długa droga i wiele silnej woli trzeba, o:)
W sumie dobra, przyznaję, że przypomniało mi się, że sama mam dwa zaległe liebstery, z czasu, kiedy bywałam tu naprawdę rzadko :P
UsuńOtóż to :) Ano nikt nie mówił, że będzie łatwo niestety...
O nieładnie! XD Ale sądzę, że nikt się nie obraził a może i..sami nie pamiętają, że nominowali?:D Raz miałam coś takiego, jeszcze na wp XD
UsuńAle jakby było, to byśmy tego nie doceniali, prosta sprawa:)
Zniknęłam w sumie wtedy na prawie dwa miesiące, a osoby które mnie nominowały już tu nie wchodzą, więc albo foch, albo zapomnieli :D
UsuńDokładnie ;)
a dla mnie cytat nr 1 to nie patrz wstecz:)
OdpowiedzUsuńTeż dobrze ^^
Usuńoj tak:) to co było było i nie wróci;p
UsuńZgadza się :)
UsuńNie spodziewałam się takich odpowiedzi. Wzruszyło mnie Twoje odczuwanie piękna, Boga, szczęścia. Inspirujesz Asik :) Mądra kobitka z Ciebie! I też lubię Bordkę, szczególnie kropki kreski i saute :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że udało mi się Ciebie zainspirować :) O tak, ta płyta w ogóle zrobiła na mnie wrażenie i chyba trochę mnie uwrażliwiła :)
UsuńTa płyta to mistrzostwo :D
UsuńDo mnie mów, bo ja chcę twoje słowa jeść.
Do mnie mów, bo tak najsłodsza staję się.
I brzoskwiniowy mus z twych ust mnie wypełnia
Jak księżyc znów gorąca pełnia <3
Uwielbiam po stokroć :D
UsuńGenialny post ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam na mojego bloga ;)
http://udecidedgirl.blogspot.com/
Dziękuję ;)
UsuńGdzie nie spojrzę tam Libster. :D A tak dawno go nie było - za to teraz wrócił ze zdwojoną siłą. :)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam moment Twoich zaręczyn. <3 xD
A ja tak właśnie przeczuwałam, że się pojawi :D Bo właśnie - dawno go nie było ^^
UsuńTaa :D Jedno wielkie wtf xD
Taka sama Asia jaką poznałam kilka lat temu :*
OdpowiedzUsuńNaprawdę? :) Miło mi to czytać :))) :*
Usuńtak :-) i bardzo się cieszę, że się nie zmieniłaś :* kibicuję Ci, żeby Ci wszystko się układało po Twojej myśli...
UsuńDziękuję Kochana :*
UsuńPamiętam jakie były kiedyś fale gdy wszyscy nominowali wszystkich, a dziś nikt nie nominuje nikogo a i tak te fale wciąż są :D Nieśmiertelna gra po prostu :D
OdpowiedzUsuńW odpowiedziach można wyczytać Twoją niesamowitą wewnątrzną, dojrzałą mądrość oraz wrażliwość. Bo wdzięczność to przepis na szczęście i mimo ateizmu doceniasz to co masz i gdyby Bóg istniał to nie wyzywałabyś go tylko byś podziękowała.
A twoje idealne miejsce - to mógłby być dobry cytat ;p
Tak :D Bo w sumie wystarczy, że dwie, trzy osoby nominują raz a konkretnie sporo osób i się zaczyna xD
UsuńMiło mi :) I wiesz, z tym ateizmem to też tak nie do końca, kilka lat temu uważałam się za ateistkę, teraz jest inaczej :) Choć wciąż jestem w tym wszystkim dość rozbita.
Bo ja w sumie gdzies to nawet jako jakiś cytat widziałam xD i tak mi się zapamiętało :D
Jesteśmy zwartym gronem znajomych i to jest to :)
UsuńDoskonale Cię w tym fance rozumiem. Ja też wiele czasu poświęciłam na to rozdarcie by dziś dać sobie spokój z rozmyślaniem o tym. Jeśli będę dobrym człowiekiem to mnie Bóg chyba nie ukarze bo nie chodziłam do kościoła? :P Z resztą dla mnie kościoł a bóg to jeszcze co innego ;p
Bo to brzmi jak cytat xD
Tak jest :)
UsuńBo jasne, to jest coś zupełnie innego. Ja rozgraniczam to w taki sposób, że człowiek jako istota omylna i nieidealna może coś łatwo... schrzanić. Tak, jak zepsuł Kościól.
Liebster everywhere. :)
OdpowiedzUsuńWiesz, że wynika z tego, że jesteś strasznie pozytywną osobą? ;) Ale i tak my wszyscy już o tym wiemy. :)
Cóż, miło mi to czytać :)
UsuńPięknie to napisałaś i widać, że bierzesz życie pełnymi garściami :)
OdpowiedzUsuńRobię, co mogę :))
Usuń4 - tak słodko! *.*
OdpowiedzUsuń:3
UsuńPięknie i mądrze odpisujesz na pytania. Dwójeczka urzekła mnie najbardziej!!!
OdpowiedzUsuń:)
Usuń